Escapology

EscapologyPremiera: 18.11.2002
Długość: 73 min. 51 sek.
Wytwórnia: EMI
Producent: Guy Chambers, Steve Power

Z tego co mówią współpracownicy Robbiego, chciał on nagrać album mniej dopieszczony niż jego poprzednie wydawnictwa: „Właściwie to on dyktował, jak mają przebiegać nagrania. Nagrywaliśmy płytę tak jakby to był koncert. Nie chciał, żeby cokolwiek zbytnio szlifować. Trzeba mieć dużo odwagi, żeby zdecydować się na coś takiego”.

I rzeczywiście nie do końca „czyszczono” wszystkie brudy nagrane pod czas sesji i to słychać na „Escapology”. Już otwierający album „How Peculiar” brzmi jakby był fragmentem próby gitarowej braci Gallagher.

Nowy album Robbiego trafi raczej do fanów pop-rocka niż do nastolatków zachwycajacych się dokonaniami boysbandów. I choć może nie świadczy o tym singlowy „Feel”, który jest juz hitem na miarę takich przebojów Williamsa jak na przykład „Angel” czy „Supreme”, to większą część krążka można niewątpliwe nazwać najdojrzalszą w dorobku Robbiego. A wspominając fakt, że kilka lat temu Williams był członkiem Take That, trzeba stwierdzić, że osiągnął już chyba szczyt swoich możliwości. Przynajmniej mi nie musi już niczego udowadniać.

Po znakomitym „Feel”, na pewno warto zwrócić uwagę na „Love Somebody” napisany przez duet Williams – Chambers (wieloletni współpracownik RW). To moim zdaniem najlepszy kawałek na „Escapology”. I jeśli tylko zostanie wybrany na następny kawałek promujący album, to bez wątpienia przysporzy Robbiemu wielu nowych fanów.

Kolejną znakomitą propozycją na „Escapology” jest kawałek „Revolution”. Obok Williamsa w utworze usłyszymy Rose Stone, śpiewająca do tej pory w chórkach między innymi u The Black Crowes czy Helen Baylor. Jest to jedyna kompozycja, którą Robbie zaśpiewał w duecie. A miarą dojrzałości tego artysty może być fakt, że nie zaprosił do niej na przykład Kylie Minogue, tylko postawił na wokal nie do końca popularnej piosenkarki, będącej z reguły w cieniu gwiazd, z którymi nagrywa…Jedno jest pewne, był to bardzo dobry wybór.

Bardzo dobre wrażenie robi także ponad siedmiominutowy „Me And My Monkey”. To kolejny kawałek, którym panowie Williams/Chambers po raz kolejny udowadniają, że mają talent do pisania przebojów.

I takich utworów na „Escapology” jest jeszcze kilka. Jeśli jeszcze ich nie słyszeliście, to żałujcie.

W obliczu powyższych faktów nie dziwi mnie to, że Robbie na kontrakcie, który właśnie podpisał z EMI zarobi rekordowe 60-80 milionów funtów. Co więcej panowie z wytwórni Robbiego na pewno nie stracą na nowej umowie z Williamsem. Po trzech tygodniach sprzedaży, „Escapology” kupiło już ponad 1.200.000. fanów w Wielkiej Brytanii i 3.500.000 na całym świecie (bez USA i Japonii). (za: cgm.pl)

1.How Peculiar
2.Feel
3.Something Beautiful
4.Monsoon
5.Sexed Up
6.Love Somebody
7.Revolution
8.Handsome Man
9.Come Undone
10.Me and My Monkey
11.Song 3
12.Hot Fudge
13.Cursed
14.Nan’s Song
15.How Peculiar
16.Tried Love